W procesie edukacji dzieci staramy się rozwijać je wszechstronnie, stwarzamy szanse i możliwości do tego by rozwijały się umysłowo, fizycznie, manualnie. Organizujemy czas na naukę, czas na zabawę, czas na pasje, czas na zajęcia pozaszkolne, czas dla rodziny itd. By te wszystkie zaplanowane aktywności przebiegały efektywnie, a dzieci czerpały z nich jak najwięcej warto zapewnić im też czas tylko i wyłącznie dla siebie, nauczyć ich odpoczynku od poczucia konieczności ciągłego robienia czegoś, nauczyć odpoczynku od ciągłego planowania tego co będę robił za chwilę, a także odpoczynku od analizowania poprawności tego co już zrobiłem. Ale tak samo jak, liczenia, czytania, pisania, prawidłowego wykonywania pajacyków, śpiewania czy malowania warto czy też trzeba nauczyć dzieci odpoczywania – regeneracji, która może trwać tylko kilka sekund, a wpływ na dalsze funkcjonowanie na zajęciach lub przez resztę dnia ma bardzo duży.
Między zmieniającymi się aktywnościami podczas zajęć, kieruję do dzieci słowa „a teraz czas na chwileczkę zapomnienia” i dzieci momentalnie wiedzą na co przeznaczamy ten czas. Bardzo to lubią, a jak się tego nauczyły? Bardzo ważne jest pierwsze spotkanie z odpoczynkiem – chwileczką zapomnienia. Poprosiłam dzieci by wybrały najwygodniejszą dla siebie pozycję, niektóre dzieci siedziały, inne leżały, inne z kolei długo poszukiwały pozycji, która byłaby dla nich wygodna. Zamykamy oczy, nie zwracam uwagi dzieciom, które mają otwarte, zrobią to jak będą gotowe. Snujemy opowieść o tym co widzimy i co czujemy. Pozwalamy by wszystko to, co już dzisiaj się wydarzyło, odpłynęło wraz z chmurkami, które stają się coraz mniejsze, aż wreszcie znikają za horyzontem, podobnie z planami na resztę dnia, pozwalamy im odpłynąć umiejscawiając je na białych obłokach. Teraz czujemy już jak przyjemnie promienie słońca ogrzewają nasz brzuszek (dzieci kładą dłoń na brzuchu), a wietrzyk łaskocze nas po czole (dzieci delikatnie przeciągają palcami po czole). Wyjaśniamy dzieciom, że głowa i ciało też potrzebuje odpoczynku, i to jest właściwy moment. Dzieci same zdecydują ile czasu potrzebują na „chwileczkę zapomnienia”, czasem jednak to będzie decyzja nauczyciela. Niezwykle ważna jest łagodność i spokój w głosie nauczyciela, co pomoże dzieciom poczuć się bezpiecznie i rozluźni wszelkiego rodzaju napięcia. Czasem dzieci potrzebują opowieści nauczyciela, które pomogą w odpoczynku, a czasem dzieci same radzą sobie z opanowaniem swoich myśli i ciała. Otwierają oczy i z lekką głową, ze spokojem przystępują do nowego zadania.
